Przebłysk wiosny- czas wyjść do ludzi!

Nie wiedzieć kiedy, a minął miesiąc od mojego ostatniego wpisu. Niewiele się u mnie działo. Ze względu na pogodę czekałem z gitarą, w obozie rozbitym na Bielanach...gotowy by atakować starówkę. Wczoraj nastała kalendarzowa wiosna, ale fizycznego wymiaru tej pory roku na razie nie widać. W zeszłym tygodniu znalazło się jedno okno pogodowe. We wtorek postanowiłem iść pograć pod Pałac Kultury i Nauki. Ta miejscówka nie jest zbytnio szczęśliwa. Ludzie biegnąc gdzieś z metra na tramwaj, autobus lub pociąg, rzadko mają czas zatrzymać się i posłuchać. Do tego dochodzi hałas z pobliskiej drogi. który sprawia że nie jest to moje ulubione miejsce by grać. Pomyślałem jednak, że skorzystam z pogody, a zarobione pieniądze wydam na kino, które mieści się w budynku pałacu. Tym sposobem spędziłem miły wieczór na 3 seansach w Kinotece. Najpierw zobaczyłem najnowszy film Andrieja Zwiagincewa Niemiłość. Tego reżysera uznaję za jednego ze swoich ulubionych. Podoba mi się jego specyficzny styl, nawiązujący do Tarkowskiego, jednak najnowszy film reżysera nie przemówił do mnie. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na scenariusz. Uważam, że było tam kilka scen, które w odniesieniu do całości sprawiały, że momentami obraz stawał się nużący. Pomimo tego, całościowo zaliczyłbym ten seans na plus, szczególnie że bardzo korespondował z książką Pochowajcie mnie pod podłogą, którą niedawno przeczytałem. Jest to książka pisarza, który również urodził się w Rosji.
Po ukazaniu się końcowych napisów, przebiegłem do innej sali, gdzie już zaczynał się kolejny film. Tym razem W ułamku sekundy, wyreżyserowany przez Faith Akin. Film był ciężki, ale bardzo dobry. Świetna okazała się kreacja Dane Kruger, za którą otrzymała złotą palmę w Cannes. Film porusza aktualne i trudne tematy. ale jest przy tym politycznie poprawny.( Tak jakby obecnym największym problemem w Niemczech były bomby podkładane przez neonazistów). Jest dobrze skonstruowany i niespieszny. Wraz z bohaterką mamy możliwość analizować kolejne kroki postępowania i zadawać sobie pytanie- "co ja zrobił bym na jej miejscu?" Duży plus!
Jeszcze nie zapaliły się światła a ja już biegłem do kolejnej sali na innym piętrze. gdzie wyświetlana była produkcja Jestem najlepsza. Ja Tonya. Kiedy usiadłem w fotelu, seans trwał już od kilku minut. Szybko dałem się porwać w wir akcji. Film opowiada prawdziwą historię łyżwiarki figurowej Toni Harding, którą w brawurowy sposób zagrała Margot Robbie. Kolejna skomplikowana i ciężka historia...i gdyby nie styl w jakim została opowiedziana, wyszedłbym z kina w stanie depresji po trzech ciosach. Na szczęście ten film mimo tego, iż opowiada dramatyczną historię, opowiada ją w sposób specyficzny. Jak wynika z wypowiedzi zawartych w filmie, scenariusz powstał na podstawie autentycznych wywiadów i wypowiedzi bohaterów. Co za tym idzie zamiast paradokumentu starającego pokazać obiektywną prawdę (jeśli coś takiego w ogóle istnieje) , pokazuje subiektywną opowieść wraz z jej absurdami oraz nieścisłościami, bez obaw stosując przerysowanie i groteskowość. Dzięki wymienionym zabiegom, film nabrał niesamowitego wymiaru. Uwielbiam takie filmy i tyle.
Zobaczyłem trzy filmy i kiedy wyszedłem z kina było już ciemno i znów zimno. Żałując, że nie wziąłem grubszej kurtki wtargałem sprzęt do tramwaju nr 33 i pojechałem w stronę domu, całą drogę rozmyślając o produkcjach, które właśnie zobaczyłem.

Oznaczone , ,

Jedna opinia z “Przebłysk wiosny- czas wyjść do ludzi!

  1. Ha! Zauważyłam, że strumień komentarzy pojawił się dopiero pod wpisem o VoP. A tu – proszę – trzy fajne recenzje niekoniecznie fajnych filmów. Lekkie pióro, dobrze się czyta.
    P. S. Uwaga na przecinki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *